barber

Starannie wybierasz barbershop ze świetnymi opiniami. Umawiasz się na wizytę z 3-tygodniowym wyprzedzeniem. W trakcie oczekiwania, oczami wyobraźni widzisz już tłumy półnagich kobiet, zerkających pożądliwie na Twoją nową, stuningowaną brodę.

W końcu, z sercem na ręku, oddajesz swoją brodę w ręce specjalisty. I co? I mimo wszystkich próśb, ustaleń i potwierdzeń, Twoja broda wygląda po wizycie gorzej, niż przed nią.

Znasz ten scenariusz? Jeśli tak – przeczytaj poradnik, który pozwoli Ci raz na zawsze zapomnieć o wszystkich rozczarowaniach, związanych z wizytą u barbera.

Barber, czyli kto?

Barber przy pracy

totallyaesthetic.com

Zacznijmy od tego, że barber jest człowiekiem. Tak, człowiekiem. Takim samym jak ja, czy Ty.

Nie jest wszechwiedzącą istotą, która jest w stanie jednym spojrzeniem określić, jak docelowo powinna wyglądać Twoja broda. I nawet wtedy, kiedy ma na nią jakąś koncepcję, niekoniecznie musi ona pokrywać się z Twoimi oczekiwaniami.

Kiedy dodamy do tego fakt, że oblegani barberzy pracują nawet po kilkanaście godzin dziennie, mają mnóstwo Klientów i bardzo mało czasu – nie trudno domyślić się, że często – mimo najlepszych chęci – nie są w stanie ogarnąć wszystkiego.

Dlatego tak piekielnie ważna jest KOMUNIKACJA!

Pułapki czyhające na Twoją brodę…

Jednak zanim przejdziemy do tego, w jaki sposób wybrać odpowiedniego barbera i w jaki sposób z nim rozmawiać, chciałbym, abyś zdał sobie sprawę z jednej, niezwykle ważnej rzeczy.

Barbering, czyli fryzjerstwo męskie, przeżywa w Polsce od kilku lat swój renesans. Po kilkudziesięciu latach dominacji fryzjerów damsko-męskich, salonów piękności „Renata” i osiedlowych fryzjerek wszelakiej maści, klasyczni, męscy fryzjerzy znów wracają do łask. Jednak ów powrót wymaga czasu i niesie za sobą sporo konsekwencji.

Pierwszą z nich jest fakt, że na polskim rynku barberów z prawdziwego zdarzenia jest nadal bardzo niewielu. Sytuacja oczywiście poprawia się z roku na rok, jednak popyt na usługi barberskie jest na tyle duży, że nadal mocno przewyższa on podaż i bardzo wiele barbershopów ciągle szuka nowych pracowników.

A co za tym idzie – rotacja osób próbujących swoich sił w zawodzie jest bardzo duża. Z reguły są to młode osoby, po wszelkiego rodzaju technikach, kursach i szkoleniach, które dopiero zdobywają swoje pierwsze zawodowe szlify i które potrzebują nieco więcej czasu, aby móc w pełni profesjonalnie wykonywać swój zawód.

Drugą ważną kwestią, o której zapomina wielu brodaczy, jest fakt, że na rynku funkcjonuje nadal spora rzesza „barbershopów”, które jeszcze 2 tygodnie temu miały w swojej nazwie „salon piękności” i postanowiły przekwalifikować się tylko dlatego, że zobaczyły zapotrzebowanie na rynku. Niestety nie zrobiły nic lub prawie nic, aby przygotować swoich pracowników do nowych wyzwań.

Mamy więc sytuację, w których duże barbershopy są zmuszone przyjmować bardzo młodych ludzi, których mogą dopiero przyuczyć. Natomiast przekwalifikowujące się salony fryzjerskie, wprowadzają usługi barberskie jako dodatek do głównej działalności i często nie przywiązują do nich należytej uwagi.

Tym sposobem, istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że podczas wizyty w barbeshopie X czy Y, Twoja broda trafi w ręce osoby, która z barberingiem miała do tej pory bardzo niewiele wspólnego.

Jak wybrać dobrego barbera?

Z wyborem dobrego barbera jest jak z wyborem ulubionego drinka. Możemy słuchać milionów rad naszych znajomych. Możemy sugerować się opiniami prestiżowych barmanów albo przeglądać rankingi i porównywać recenzje zupełnie obcych nam osób.

Jednak, póki sami nie spróbujemy przynajmniej kilkunastu różnych rodzajów drinków, nie poświęcimy całemu procesowi odpowiedniej ilości czasu i nie wybierzemy tego jednego, jedynego smaku, który najbardziej odpowiada naszym zmysłom – cały czas będziemy kręcić się w kółko.

I z wyborem dobrego barbera jest dokładnie tak samo.

Aby uniknąć kręcenia się w kółko i możliwie szybko dokonać właściwego wyboru, powinieneś zrobić 3 kluczowe rzeczy: wybrać dobry barbershop, bardzo dokładnie zdecydować, w jaki sposób powinna wyglądać Twoja broda i co najważniejsze – skutecznie przekazać te informacje wybranemu przez Ciebie barberowi.

1. Jaki barbershop wybrać?

Elegancki barbershop

www.goldennugget.com

Tej kwestii nie poświęcałbym przesadnie dużo uwagi, ponieważ to nie dany salon będzie strzygł Twoją brodę, tylko pracujący w nim człowiek. Dlatego proponuję, abyś zamiast na studiowaniu statystycznych opinii na temat danego miejsca, 100% swojej uwagi skupił na wyborze konkretnego barbera.

Jeśli chodzi natomiast o sam barbershop – warto zwrócić uwagę na jego klimat, ponieważ powie Ci on znacznie więcej na temat jego pracowników, niż niejedna internetowa opinia.

Jeśli barbershop jest mocno oldschoolowy, pracują w nim młodzi ludzie, a jego wystrój raczej nie przypomina drogiego sklepu z biżuterią, z dużą dozą prawdopodobieństwa możesz zakładać, że pracujący w nim barberzy będą mocno wyluzowani.

Jeśli już po samej witrynie zauważysz, że wewnątrz wszystko jest wysprzątane na wysoki połysk. Kolor ścian doskonale komponuje się z pikowaniami skóry na fotelach, a kąt ułożenia kafelków idealnie współgra z kątem ułożenia brzytew przy stanowiskach, będziesz wiedział, że tym przybytkiem zarządza niezwykle poukładana osoba, która swoje 20 urodziny obchodziła prawdopodobnie już jakiś czas temu.

Dlatego, w zależności od Twoich preferencji, powinieneś wybrać miejsce, w którym Ty sam będziesz czuł się komfortowo. Bo im bardziej komfortowo będziesz czuł się w danym salonie, tym większe jest prawdopodobieństwo, że znajdziesz wspólny język z jego pracownikami. A im lepiej porozumiesz się z jego pracownikami, tym lepiej będzie wyglądała Twoja broda, kiedy będziesz z niego wychodził.  

2. Którego barbera wybrać?

Trzech barberów w barbershopie

style.losinrocks.com

Wybór barbera to klucz programu. W końcu od tej decyzji zależeć będzie w głównej mierze powodzenie całej operacji.

Niestety, ilu brodaczy na świecie, tyle opinii na temat cech idealnego barbera. Jedni uważają, że musi mieć X lat doświadczenia. Inni, że powinien być po certyfikowanych kursach, najlepiej brytyjskich. Jeszcze inni, że oprócz fachu w ręku, powinien potrafić zabawić Klienta rozmową.

Dlatego, zamiast przedstawiać Ci checklistę cech, które powinien posiadać dobry barber, sprzedam Ci 2 skuteczne patenty, który sprawdził się doskonale w moim przypadku.

Pierwsza sprawą jest wygląd. Jeśli wybrany przez Ciebie barber nosi długą, sążną brodę, prawdopodobnie nie będzie miał tendencji do zbytniego skracania bród swoich Klientów. Problem pojawia się w momencie, kiedy wybrany prze Ciebie golibroda wcale nie posiada brody lub nosi jej kilkumilimetrową namiastkę. Wtedy szanse na to, że z zakładu wyjdziesz uboższy o kilka milimetrów brody więcej, niż przewidywałeś, rosną wykładniczo.

Nie twierdzę, że od tej reguły nie ma żadnych wyjątków, ponieważ praktyka czyni mistrza. Jednak wiele spotkań z bardzo różnymi barberami skutecznie udowodniło mi, że bardzo krótka broda lub jej zupełny brak z reguły oznaczają kłopoty. Dlatego wybierając zwróć uwagę na to, czy jego broda choć odrobinę koresponduje z długością Twojego futra.

Drugą rzeczą, o której zapomina bardzo wielu brodaczy, jest styl danego barbera. Tak jak w przypadku artystów grafików, tatuażystów, czy copywriterów, każdy barber ma swój określony styl. I to właśnie w nim sprawdza się najlepiej.

Oczywiście, razem z upływem czasu i zdobywanym doświadczeniem, zwiększa się paleta jego umiejętności. Jednak idę o zakład, że gdyby zapytać barbera X czy Y o jego ulubiony styl strzyżenia, bez sekundy zastanowienia podaliby konkretny rodzaj stylizacji, w którego wykonaniu czują się najlepiej.

Dlatego świetnym rozwiązaniem, przed pierwszą wizytą u konkretnego barbera, jest podejrzenie pracy jego i jego kolegów bezstronnym okiem obserwatora. Żadna internetowa opinia, czy polecenie znajomego nie da Ci tyle informacji, ile obserwacja barbera przy pracy.

3. Jak rozmawiać z barberem?

Wizyta u barbera

netdoctor.com

 

a) Bądź konkretny

Pamiętaj, że kluczem programu jest zdecydowanie. Im bardziej precyzyjnie określisz, jak docelowo powinna wyglądać Twoja broda, tym większe są szanse na sukces.

Co więcej, nawet jeśli dokonany przez Ciebie wybór nie będzie najlepszy, będzie on zdecydowanie lepszy, niż jego brak. Nie ma bowiem nic gorszego, niż niejasne przedstawienie oczekiwań i zostawienie barberowi w 100% wolnej ręki.

Jeśli Twoja koncepcja nie będzie najlepsza, doświadczony barber w kilku żołnierskich słowach szybko wyprowadzi Cię z błędu i przedstawi lepszą alternatywę. A jeśli, po usłyszeniu Twoich wytycznych, nie będzie chciał ingerować w Twój koncept, będzie to oznaczało, że postara się zrobić z Twoją brodą  dokładnie to, o co go poprosiłeś.

Zarówno w jednym, jak i drugim przypadku ryzyko porażki jest więc niewielkie.

b) Pamiętaj, że ukończone zostaje tylko to, co można precyzyjnie zmierzyć

Przekraczając próg barbershopu, zapomnij o tajemniczych zaklęciach typu: „proszę lekko podciąć”, „chcę ją trochę ogarnąć”, „muszę z nią coś zrobić” i trzymaj się konkretów.

Jeśli planujesz zapuszczać brodę i chcesz tylko odrobinę skonturować linię szyi, abyś przez kolejne 3 miesiące zapuszczania nie wyglądał, jakbyś przed sekundą wyszedł z lasu – powiedz o co Ci chodzi i dodaj, że nie chcesz skracać brody bardziej niż o 5 mm. Ten bufor spokojnie pozwoli barberowi nadać Twojej brodzie przyzwoity wygląd, nie marnując przy okazji 2-3 tygodni Twojego zapuszczania.

Jeśli masz dosyć długiej brody, która non-stop wkręca Ci się w zamki błyskawicznie i  chcesz skrócić ją do długości ok. 3 cm – zaznacz to wyraźnie.

Pamiętaj, że każda cyfra jest 100 razy bardziej skuteczna, niż jakakolwiek próba wizualnego opisania Twoich oczekiwań.

c) Upewnij się, że nadajecie na tych samych falach

Broda rośnie z prędkością 0,6 mm na dobę. Więc jedno zamaszyste cięcie barbera może pozbawić Cię dobrych kilku tygodni, a nawet miesięcy, zapuszczania.

Dlatego, kiedy obmyślisz już plan i z precyzją godną snajpera Gromu przedstawisz go swojemu barberowi – upewnij się 2 razy, czy na pewno dobrze Cię zrozumiał?

Jeśli chodziłeś na jakiekolwiek szkolenia z komunikacji lub NLP, jest to idealna okazja na to, aby użyć kilku podstawowych technik. Postaraj się więc, aby po usłyszeniu litanii Twoich oczekiwań, barber powiedział cokolwiek więcej niż „ok”.

A jeśli zada Ci kilka pytań do Twojej wypowiedzi lub co lepsza – sparafrazuje ją – będziesz mógł w 100% zrelaksować się na fotelu i cieszyć się efektem końcowym.

Podsumowując:

1. Wybierając barbershop, kieruj się opiniami na temat konkretnych barberów, zamiast recenzjami samego miejsca.

2. Wybierz takie miejsce, w którym Ty sam będziesz czuł się w 100% komfortowo.

3. Poświęć trochę czasu na przygotowania. Przeglądaj zdjęcia, porównuj rodzaje i kształty bród, eksperymentuj, rób sobie zdjęcia. Pamiętaj, że każdy sposób jest dobry na to, aby określić, w jakiej brodzie Twoim zdaniem będzie Ci najlepiej.

4. Podczas wizyty jasno i konkretnie określ swoje oczekiwania. Pamiętaj, że liczy wyłącznie się to, co można precyzyjnie zmierzyć. Dlatego zapomnij o „lekkim skróceniu”, „przycięciu”, czy „ogarnięciu” brody i wszystkie życzenia formułuj w milimetrach.

5. Upewnij się, że Twój barber w 100% zrozumiał to, co mu powiedziałeś. Jeśli masz choćby cień wątpliwości, że mogliście się nie zrozumieć – ustalaj szczegóły – do skutku.

Życzę Ci wielu udanych wizyt w barbershopach oraz znalezienia tego jednego, jedynego barbera, z którym będziesz rozumiał się bez słów.

Jak przetrwać wizytę u barbera? – PORADNIK
4.42 (88.42%) 19 votes

Podobał Ci się ten artykuł?

Zapisz się na newsletter, aby nie przegapić kolejnych wpisów.
Obiecuję zero spamu, zero reklam - same konkrety.