Polskie kosmetyki do brodyJeszcze nie tak dawno, pytanie o to, czy istnieją polskie kosmetyki do brody, nie budziło większego zdziwienia. Na rynku raczkowały wtedy 2 polskie marki, które dopiero zaczynały swoją produkcję. Wybór był więc mocno ograniczony, a większość Braci w Brodzie ochoczo sięgała po eliksiry zachodnich producentów, którzy pierwsi przecierali w Polsce brodate szlaki.

Jednak w przeciągu kilkunastu miesięcy na polskim rynku pojawiło się kilku zupełnie nowych graczy, którzy kompletnie odmienili polską scenę kosmetyków do brody. I właśnie o nich jest ten wpis.

ZEW for men

zew-for-men

Są producenci kosmetyków, którzy swoje receptury opierają na ręcznie zebranych darach lasu, świeżo zerwanych owocach lub 100% naturalnych wyciągach z roślin. Są jednak tacy, którzy w swoich recepturach idą o krok dalej. I właśnie do takich marek zalicza się ZEW for men.

Ekipa ZEWa postanowiła przełamać schemat, stosowany przez bardzo wielu producentów kosmetyków i zastosować w swoich produktach coś, co oprócz naturalności i świetnego działania, opowie swojemu użytkownikowi piękną, tradycyjną historię.

Właśnie w ten sposób narodził się pomysł wykorzystania w produkcji mydeł – węgla drzewnego. I to nie byle jakiego węgla drzewnego. Tylko węgla, pochodzącego z ostatnich bieszczadzkich wypalarni, które swoją produkcję opierają na ponad 50-cioletniej, zamierającej już tradycji.

Nie jest żadną tajemnicą, że węgiel drzewny, dzięki swoim właściwościom oczyszczającym i odświeżającym jest od lat stosowany w przeróżnego rodzaju kosmetykach. Jednak przekonanie do niego brodaczy z krwi i kości stanowiło nie lada wyzwanie. Ale i to nie przeraziło ekipy ZEWa.

Dzięki kampanii wizerunkowej z udziałem Ekskluzywnego Menela, ZEW for men błyskawicznie pojawił się w świadomości polskich brodaczy, a dzięki przystępnym cenom szturmem zdobył tysiące wiernych fanów.

Pan Drwal

pan-drwal

Ponad 95% naturalnych składników, genialna konsystencja i zapachy olejków, które mogą śmiało konkurować z najlepszymi producentami perfum. Oto znaki rozpoznawcze Pana Drwala – marki, która w ciągu niespełna roku zdobyła uznanie tysięcy polskich brodaczy.

Pan Drwal to wielkopolsko-pomorska ekipa, która nie boi się eksperymentów i ciągle szuka eliksirów idealnych. Jej kooperacje z takimi barbershopami jak Buttercut, Adam Szulc, czy Petit Pati zaowocowały powstaniem oryginalnych, nietuzinkowych  produktów, które błyskawicznie zyskały rzeszę oddanych fanów.

Olejki Pana Drwala, takie jak: Olejek Klasyczny czy Pan Drwal Premium, to esencja najlepszej jakości eliksiru do brody, a balsamy z serii Freak Show, to nawilżająco-pachnące mistrzostwo świata.

Jeszcze nie tak dawno myślałem, że dorównanie zachodnim markom pod względem jakości tworzonych aromatów zajmie polskim producentom przynajmniej kilka lat. Od czasu, kiedy na naszym rynku pojawił się Pan Drwal, wiem, że niebawem sytuacja będzie wyglądała zupełnie odwrotnie.

Polish Beard

Polish Beard

Polish Beard to para kosmetycznych pasjonatów, prosto ze stolicy Dolnego Śląska, która postawiła sobie bardzo jasny cel – stworzenie 100% naturalnych olejków i balsamów do brody.

W ich produktach próżno szukać jakichkolwiek sztucznych składników, zagęszczaczy, czy syntetycznych aromatów. Nie znajdziecie w nich również intensywnych zapachów chmielu, whisky, czy tytoniu. To, co znajdziecie, to wielka pasja, 100% ręczna produkcja i dbałość o każdy, najdrobniejszy nawet detal.

Eliksiry Polish Beard zachwycają subtelnościami, które w przeciwieństwie do produktów innych marek, nie rzucają się od razu w oczy. Aby docenić delikatny aromat naturalnego pszczelego wosku, woń jałowca przyćmioną cytryną, czy efemerycznie szemrzącą w tle goryczkę bursztynu, potrzeba wprawy. Jednak, kiedy ktoś raz zagłębi się w ten świat, za żadne skarby nie będzie chciał się z nim rozstawać.

Jeśli szukasz 100% ręcznie wyrabianych produktów, złożonych wyłącznie z darów natury, w których każdy najmniejszy detal, od idealnie gładkiej powierzchni balsamu, po teksturową fiszkę z opisem składu, został przygotowany ręcznie, w ograniczonej ilości, to Polish Beard jest najlepszym możliwym wyborem.

Cyrulicy

Cyrulicy

To najświeższa marka w całym zestawieniu. Jednak, mimo swojego młodego wieku, odważnie zdobywa kolejne kamienie milowe na polskiej scenie kosmetycznej i zyskuje coraz większą rzeszę fanów.

A ich eliksiry…cóż. Mogę powiedzieć o nich tylko jedno. Tak odważnych zestawień, łamiących wszelkie klasyczne połączenia, do których wszyscy zdążyliśmy się już przyzwyczaić, nie spotkałem od bardzo dawna.

W olejkach Cyrulików nie znajdziecie klasycznych cytrusowych zapachów, paczulowych brzmień, czy nasyconych, drzewnych aromatów. Próżno w nich szukać również delikatnie słodkich, owocowo-waniliowych połączeń.

Zamiast nich otrzymujemy garść nieoczywistych, intensywnych zapachów, nie uznających żadnych kompromisów. Jeśli ma być słodko – jest słodko. Jeśli ma być świeżo – jest świeżo. A jeśli w pewnym momencie mamy poczuć goryczkę, to nie sposób jest jej nie zauważyć.

Mimo, że zapachy Cyrulików często balansują na granicy kiczu, robią to w profesjonalny i przemyślany sposób, co bez wątpienia dodaje im charakteru. Jeśli więc lubicie zapachy pełne wyrazu, nie uznające żadnych kompromisów i twardo obstające przy swoim – musicie spróbować cyrulikowych specyfików.

Polacy nie gęsi i polskie kosmetyki do brody mają
4.07 (81.33%) 15 votes

Podobał Ci się ten artykuł?

Zapisz się na newsletter, aby nie przegapić kolejnych wpisów.
Obiecuję zero spamu, zero reklam - same konkrety.