Jak wyprostować brodę

Jeśli masz brodę z tendencją do kręcenia się – na pewno znasz ten scenariusz.

Wieczorem rozczesujesz brodę kartaczem, poprawiasz jej kształt grzebieniem i jak zwykle kładziesz się spać. Twoja broda wygląda elegancko i nie miałbyś najmniejszych kompleksów, gdyby ktoś chciał zrobić Ci teraz zdjęcie. Jednak, kiedy wstajesz rano – wszystko się zmienia…

Broda, która jeszcze wczoraj wyglądała jak od linijki, w nocy zaczęła żyć własnym życiem. A Ty, zamiast swojego standardowego odbicia, widzisz w lustrze Jozina z Bazin. Terminów u barbera brak, czas ucieka, a Ty za 15 minut musisz wyjść do pracy. Najwyższa więc pora ogarnąć brodę, bo efekty tego starcia będziesz nosił na twarzy przez cały długi dzień.

Jak wyprostować kręconą brodę?

Kręcona broda

mixedmartialarts.com

Problem kręconej brody jest tak stary, jak historia męskiego zarostu. Idę o zakład, że upierdliwe, niesforne brody spędzały sen z powiek zarówno neandertalczykom, którym przeszkadzały w jedzeniu, jak i spartańskim wojownikom, którym skutecznie psuły wojenny wizerunek (szczególnie w początkowym stadium zapuszczania).

Niestety statystyki pokazują, że grubo ponad 70% z nas nie posiada idealnie prostego zarostu. Brody wielu brodaczy mają tendencję do falowania lub kręcenia się. A w skrajnych przypadkach potrafią robić to w kompletnie różne strony, co skutecznie utrudnia nadanie brodzie pożądanego wyglądu.

Jest jednak kilka sprawdzonych metod, które w zależności od upartości brody i rodzaju zarostu, skutecznie pozwalają doprowadzić brodę do takiego stanu, w którym przestaje ona decydować o sobie i grzecznie poddaje się woli swojego właściciela.

Sposób nr 1: Szampon + czesanie

Czesanie brody

Kiedy rozmawiam z brodaczami na temat prostowania brody, bardzo często słyszę o problemach z wysychającą brodą  lub zarostem kręcącym się pod wpływem wilgoci.

Wielu brodaczy ma poważne problemy z myciem swoich bród, ponieważ po wyjściu spod prysznica wyglądają one tak, jakby przed chwilą trafił w nie piorun. Każdy włos wywija się w inną stronę, a cała broda skleja się niemiłosiernie, sprawiając poważne kłopoty podczas jej rozczesywania.

Jakby tego było mało – po wyschnięciu brody problem narasta. Mocno pokręcona broda zastyga w swojej abstrakcyjnej formie i nawet kilkunastominutowe jej czesanie niewiele jest w stanie zmienić. Nie wspominając już o ilości włosów, wyrwanych podczas uskuteczniania tego procesu. Dlatego tak ważne jest regularne szczotkowanie brody oraz odpowiednie dobranie szamponu do rodzaju posiadanego zarostu.

Niewielu brodaczy zdaje sobie sprawę z tego, że regularne czesanie brody w jednym kierunku, nie tylko pozwala złuszczyć gromadzący się w brodzie martwy naskórek i poprawić jej ukrwienie, ale również zbawiennie wpływa na sposób układania się włosów. Skutecznie rozdziela włosy  i w dłuższej perspektywie nadaje brodzie pożądany przez nas kształt.

A kiedy dodamy do tego szampon o delikatnej konsystencji, który w przeciwieństwie do gęstych szamponów do włosów nie będzie sklejał brody i pozwoli nadać jej objętości – efekty będzie widać gołym okiem.

Oczywiście cały proces wymaga czasu i odpowiedniej długości brody, aby była ona w stanie chociaż trochę wyprostować się pod swoim ciężarem. Jednak dobrze dobrany szampon i konsekwentne czesanie brody są w stanie w dłuższym okresie czasu zdziałać prawdziwe cuda.

Zdaję sobie jednak sprawę, że nie każdy brodacz ma tyle cierpliwości, aby czekać na długoterminowe efekty. Dlatego, jeśli Twoja broda jest właśnie w formie przejściowej pomiędzy krótką a długą, jesteś posiadaczem niezwykle upartego zarostu albo zwyczajnie nie chce Ci się czekać na uzyskanie upragnionych efektów – powinieneś sięgnąć po sposób nr 2. 

Sposób nr 2: Szczotka fryzjerska, suszarka i eliksir

Prostowanie brody

Pomimo regularnego stosowania sposobu nr 1, sposób nr 2 nadal zajmuje najwyższe miejsce na mojej liście. Nie ma bowiem szybszego, mniej inwazyjnego i skuteczniejszego sposobu na doprowadzenie kręconej brody do stanu użyteczności niż szczotka fryzjerska, suszarka i odpowiedni eliksir.

Kluczem całej operacji jest oczywiście temperatura, która w przypadku każdej maści włosów pozwala na utrwalenie nawet najbardziej fantazyjnych kształtów. Jednak nie ma nic za darmo. Regularne suszenie brody gorącym powietrzem skutkuje jej wysychaniem, rozdwajaniem końcówek i szybszym wypadaniem włosów. Dlatego, jeśli zdecydujesz się korzystać z tego sposobu, pamiętaj, aby nie robić tego zbyt często i przestrzegać kilku prostych zasad.

1. Nigdy nie susz kompletnie mokrej brody.

Jeśli nie chcesz, aby Twoja broda poczuła się jak koszula podczas prasowania – zanim sięgniesz po suszarkę – osusz brodę ręcznikiem i pozwól jej nieco podeschnąć. Dzięki temu usuniesz z brody krople wody, które podczas suszenia mogłyby niepotrzebnie podnieść swoją temperaturę i dodatkowo ją wysuszać.

2. Określ efekt, jaki chcesz osiągnąć i dobierz odpowiedni eliksir

Pamiętaj, że dobór odpowiedniego specyfiku zależy w 100% od rodzaju Twojego zarostu i efektu, jaki chcesz osiągnąć.

Jeśli Twoja broda delikatnie faluje i chcesz ją tylko z grubsza ogarnąć albo nie lubisz uczucia obciążenia brody – najlepszy będzie balsam o średnim chwycie, na bazie masła shea lub lanoliny, z dodatkiem wosku pszczelego.

Jeśli Twoja broda bardzo mocno się kręci lub jesteś posiadaczem grubego, twardego zarostu i dotychczasowe specyfiki nie dawały sobie z nią rady – najlepszy będzie klasyczny balsam woskowy lub wosk do brody o bardzo mocnym chwycie.

Zarówno jeden, jak i drugi specyfik zawiera wysoką zawartość wosku pszczelego, który po podgrzaniu staje się bardzo plastyczny. Dzięki temu banalnie łatwo rozprowadza się go po brodzie i bardzo przyjemnie modeluje. A kiedy kończymy suszenie i temperatura spada – wosk zastyga na brodzie, utrwalając dodatkowo kształt uzyskany podczas modelowania brody szczotką.

W przeciwieństwie do olejku, zarówno wosk jak i balsam można śmiało wetrzeć w wilgotną brodę, bez obawy o to, że na brodzie pojawi się tłusty film.

3. Stosuj chłodny nawiew zamiast gorącego.

Gorący nawiew suszarki otwiera łuski włosów, wysusza je i osłabia. W konsekwencji prowadzi to do matowienia włosów, rozdwajania się końcówek, zwiększenia ich łamliwości i nadmiernego przesuszenia. Dlatego tak ważny jest odpowiedni dobór temperatury suszenia i umiejętne obchodzenie się z suszarką.

Pamiętaj:
– zanim sięgniesz po suszarkę, zabezpiecz brodę balsamem do brody lub woskiem
– susz brodę jak najniższą możliwą temperaturą – w pierwszej fazie suszenia i modelowania możesz użyć ciepłego powietrza, natomiast w końcowej fazie lepiej sprawdzi się chłodny nawiew
– zawsze susz włosy zgodnie z kierunkiem ich wzrostu i tak samo zabieraj się do ich modelowania
– nie zbliżaj suszarki do twarzy na mniej niż 15-20 cm
– nie pozostawiaj suszarki w jednym miejscu – zamiast tego równomiernie rozprowadzaj strumień powietrza

4. Nie rób nic na siłę!

Kiedy prostujesz brodę szczotką fryzjerską – rób to z wyczuciem. Nie odkręcaj brody od razu na maxa i nie próbuj wyprostować jej za jednym podejściem.  Zamiast tego odkręć delikatnie brodę ze wszystkich 3 stron, aby uzyskać mniej więcej pożądany kształt. Następnie przesuwaj szczotkę razem z kierunkiem wzrostu włosa, prostując go i utrwalaj uzyskany efekt suszarką. Stopniowo i konsekwentnie zwiększaj nacisk szczotki w miejscach, które tego potrzebują.

Pamiętaj, aby modelowanie zaczynać zawsze od wewnętrznej części brody (tej przy samej szyi) i stopniowo przesuwać się na zewnątrz. Dzięki temu, nawet jeśli popełnisz błąd,  znacznie łatwiej będzie Ci go skorygować i uzyskać taki efekt, jaki sobie założyłeś.

Kiedy szczotka zapląta się w brodę – nie próbuj wyplątać jej za wszelką cenę, bo stracisz więcej niż kilka włosów. Zamiast tego, powoli odkręcaj szczotkę aż do momentu, kiedy złapie ona trochę luzu. Wtedy będziesz mógł bez obaw uwolnić  brodę.

Sposób nr 3. Prostownica do włosów

Prostownica do brody

Dla jednych ekstremalny, niepotrzebny i zbyt babski. Dla innych najmocniejszy, najskuteczniejszy i w ogóle naj. Prostowanie brody prostownicą do włosów, bo o nim mowa, to bez wątpienia najbardziej kontrowersyjny sposób dyscyplinowania brody.  I pomimo faktu, że osobiście nie jestem fanem tego rozwiązania, nie sposób jest przejść obok niego obojętnie, ponieważ jest on piekielnie skuteczny.

Jeśli do tej pory nigdy nie prostowałeś brody, zdecydowanie polecam Ci najpierw przetestowanie dwóch pierwszych sposobów. Dopiero, kiedy pomimo kilku lub kilkunastu prób, uznasz, że ich efekty nie są dla Ciebie zadowalające – wtedy możesz pomyśleć o prostownicy.

 Pamiętaj:
– przed sięgnięciem po prostownicę obowiązkowo zabezpiecz brodę balsamem do brody, woskiem lub specjalnym preparatem chroniącym włosy przed wysoką temperaturą
– staraj się ograniczyć kontakt brody z prostownicą do minimum – jeśli umiejętnie przyłożysz prostownicę, wystarczy kilka sprawnych pociągnięć, żeby broda była długa i prosta jak trasa Łazienkowska
– po skończeniu prostowania nawilż brodę olejkiem lub balsamem

Jeśli stawiasz pierwsze kroki w używaniu prostownicy i nie chcesz zrobić sobie nią krzywdy, zdecydowanie polecam Ci zainwestowanie w mniejszą wersję prostownicy, stworzoną specjalne do bród.

Podobnie, jak przypadku brzytew, mniejsze prostownice są zdecydowanie łatwiejsze w manewrowaniu i istnieje znacznie mniejsze prawdopodobieństwo, że zrobisz sobie taką krzywdę. A wierz mi, że przypalony kawałek brody, który nadaje się wyłącznie do obcięcia, nie jest miłym doświadczeniem.

Jak wyprostować brodę? 3 piekielnie skuteczne sposoby
4.73 (94.55%) 22 votes

Podobał Ci się ten artykuł?

Zapisz się na newsletter, aby nie przegapić kolejnych wpisów.
Obiecuję zero spamu, zero reklam - same konkrety.